22 gru 2010

kmh

Po trzech miesiącach, udało mi się dotrzeć do domu w Krakowie. 
Powitanie było niezwykle miłe.
Tydzień temu spędziłam weekend w krainie ogromnego śniegu, to też było niezwykle miłe.

After three months, I managed christmas visit in my hometown Kraków.
Welcome was so electric!
Last week, I spent all weekend in wonderland of BIG SNOW. It was also electric!

15 gru 2010

finally

To jest moja pierwsza okładka. Mam 23 lata, w tych czasach to dosyć późno.
Myślę, że wygląda super. Można dostać w empiku, raczej rzuca się w oczy.
This is my first magazine cover. I am 23 years old, and nowadays I feel like old piece of cheese.
I think it looks great. You can buy it in Empik Store. Easy to find. 







8 gru 2010

prpr

Mama się uradowała.
Pisałam, że robiliśmy takie zdjęcia z Marcinem.
Bardzo mnie cieszą sukcesy Pauli i Karola.






30 lis 2010

uy

Skłamałabym pisząc, że nie lubię zimy.
Moim największym zmartwieniem jest jednak brak adekwatnego, co więcej ładnego obuwia w sklepach. Ogłaszam bunt.
A okazało się, że moje już stare, różowe nike'i sprawdzają się świetnie w zimowym otoczeniu, nie ślizgają się i nie przemakają.
Skończyłam robić marynatę do kurczaka, ręce mi pachną imbirem.
Słucham muzyki z: http://fonoteka77.blogspot.com/
Przypomniało mi się idąc do sklepu, jak w upalne ostatnie lato marzyłam by rzucić się w taki śnieg, w który jeszcze nikt nie właził, więc może zrobię to jutro.
Sama nie wiem czy pisać też po angielsku, widziałam ostatnio, że ktoś z Emiratów Arabskich tu był.
Bardzo się cieszę, że znów robię polaroidy, w ogóle cieszę się, że hm 4 lata temu Artur przysłał mi paczkę zza oceanu a w niej sx70. Dobry dzień i dobre myśli, akceptuję taką zimę nawet przy -20.

I would lie, writing that i don't like winter.
Now I am listeninig a music from : http://fonoteka77.blogspot.com/
And tomorrow i am gonna jump into the white and pure snow, like i wanted during the hot- hot summer.
It's a good day with a good mood, so what can i say, i accept that kind of winter even when it's -20 degree.









20 lis 2010

wr

Sobotni poranek za nami.
To były dwa bardzo pracowite dni, a jeszcze się nie skończyły.
Byłam wczoraj na niewiarygodnym koncercie.
Wszyscy dziś wrzucają na sajty społecznościowe relacje z szalonych piątkowych przygód i imprez.
Wypadam blado na ich tle, ale cieszę się że pracujemy z Marcinem. "Pracujemy" heh.
Za nami sesja z Paulą i Karolem (każdy poranek mógłby przebiegać tak rześko i radośnie) i modelkowy test.
Mamy problem z nazwą naszej dwuosobowej agencji fotograficznej. W zasadzie to nie mamy jej wcale, to tak jakby nie było problemu, a jednak jest.
To tyle.


przy sesji pomagała nam Marcela Pachocka

 to wczorajszy koncert


16 lis 2010

fant

chyba kupię fotele
jestem pod wrażeniem mojego nowego aparatu
probably i will buy two easychairs
damn... my new camera is awesome



bit

czy powinnam kupić dwa niesamowite fotele, czy może parę nowych butów ?
should i buy two incredible easy-chairs, or maybe pair of new shoes ?







1 lis 2010

jsn

Zastanawiam się nad ideą szycia jeansów bez kieszeni z przodu. Hm nawet więcej, z zaszytymi kieszeniami z przodu.



 

15 paź 2010

mrt

Robię teraz zdjęcia o jesieni. Bardzo mnie to cieszy.
Słucham sobie Kings Of Convenience, więc bardziej melancholijnie być nie może. Ale nie smutno.
Nie ma mnie w Łodzi, a w Łodzi są teraz wszyscy.
Widziałam taki film wczoraj. W kinie Muranów. Do kina Muranów chodzą bardzo ładni i dobrze ubrani ludzie. Może dlatego, że jest ono trochę vintage. Wszyscy lubią vintage. "wyśnione miłości" jest o  vintage meblach, ciuchach i chyba by chciał być o vintage uczuciach, ale wydaje mi się, że nie jest. Nie wiem czy połączenie zagadnień homoseksualno-związkowo-emocjonalnych (?!) z fascynacją wyciągniętymi kolorowymi swetrami jest dobre. Jest ładna  muzyka i piękna wersja kultowej piosenki Bang Bang jako motyw przewodni. Nosiłam wyciągnięte, dziwne swetry już 3 lata temu, ale wtedy raczej się ze mnie śmiano i ktoś powiedział nawet że "wyglądam jak swoja stara ciocia". Zabawne. Miło się patrzy na ten film, są świetne ujęcia, dobry montaż, wstawki w zwolnionym tempie, duża waga przywiązywana jest do detali scenografii i urody głównych bohaterów. Ale jeśli ma być to kolejny manifest pokolenia, w sumie mojego pokolenia, to nigdy wcześniej nie widziałam tak stronniczego manifestu (stronniczy- tendencyjny, mało obiektywny). Wychodząc z kina byłam trochę zaczarowana, bo faktycznie film jest czarujący. Więc nie oceniam czy jest dobry czy zły, żeby nie być stronniczym złośliwcem. Dalej noszę takie swetry.
A zdjęcia są z lata (dziergana sukienka Sylwii Rochali)










 

28 wrz 2010

krz

chciałam zrobić zdjęcie Viktorii, ale nie dało się bo rosną tam krzaki.
jesień jest fajna. można jeździć na rowerze i nie pocić się.